niedziela, 21 czerwca 2009

Gdzie ważniejsze są dźwięki niż obraz

Ostatnio przypomniał mi się jeden z filmów Wima Wendersa, Lisbon Story, w którym reżyser chciał skupić nas (widzów), przede wszystkim na dźwiękach, a obrazy powinny być tłem.

I tak jest z tym filmem, od samego początku czaruje, zwłaszcza Madredeus. Poniżej kilka przykładów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz